Prezent na Dzień Dziecka: książka z Twoim dzieckiem
Pierwszego czerwca w większości polskich szkół nie ma normalnych lekcji. Są konkursy na boisku, wyjście do kina, wata cukrowa, czasem dmuchaniec przed budynkiem. W przedszkolu dzieci dostają balon, lizaka albo mały zestaw z plastikowym gadżetem. Wracają do domu podekscytowane, z torbą pełną drobiazgów, i pytają, co dostały od nas.
I tu zaczyna się coroczny problem rodziców: co właściwie kupić na Dzień Dziecka, żeby nie było to po prostu kolejne pudełko.
Dlaczego 1 czerwca jest trudniejszy niż urodziny
Urodziny mają swoją logikę. Dziecko czeka na nie miesiącami, wie, czego chce, a my zwykle wiemy, co ma sens. Dzień Dziecka jest inny. Wypada w środku roku szkolnego, często w tygodniu, i łatwo zamienia się w odruch: coś szybko po drodze, byle było.
Efekt widać w każdym domu z dziećmi. Nowa zabawka jest gwiazdą przez trzy dni, potem ląduje w skrzyni razem z resztą. Nie dlatego, że była zła. Po prostu jest jedną z wielu i niczym się nie wyróżnia.
Warto więc zadać inne pytanie niż “co kupić”. Lepsze brzmi: co z tego, co kupię, będzie jeszcze istniało za rok.

Książka, w której bohaterem jest Twoje dziecko
Spersonalizowana książeczka działa inaczej niż zabawka, bo nie konkuruje z innymi rzeczami w pokoju. Nie ma jej nikt inny w klasie. Na okładce jest imię Twojego dziecka, w środku jego wygląd, a historia toczy się wokół niego.
Dla kilkulatka to nie jest subtelna różnica. Dziecko w tym wieku dopiero układa sobie, kim jest, i bardzo poważnie traktuje wszystko, co potwierdza jego miejsce w świecie. Zobaczyć siebie na papierze, jako kogoś, kto rusza w drogę i sobie radzi, robi na nim wrażenie, którego plastikowy zestaw nie zrobi. Pisaliśmy o tym szerzej w tekście o tym, co się dzieje, gdy dziecko rozpoznaje siebie w książce. Nie chodzi o komplement ani o naklejkę z imieniem, tylko o to, że historia bierze dziecko na poważnie.
W praktyce wybierasz imię, wygląd postaci, styl ilustracji i wątek opowieści. Możesz dodać rodzeństwo albo babcię jako postacie drugoplanowe. Przed zamówieniem widzisz podgląd, więc wiesz dokładnie, co przyjdzie kurierem. Nic nie dzieje się bez Twojej akceptacji, a poprawki możesz nanieść, zanim cokolwiek pójdzie do druku.
To nie jest prezent na jeden wieczór
Nie chcemy tego przesadzać: książka też potrafi trafić na półkę. Różnica polega na tym, że z półki się ją zdejmuje.
Zabawka ma swój moment i on mija. Książka wraca wieczorami, czasem przez wiele miesięcy, a potem znowu po roku, kiedy dziecko czyta ją już samo i śmieje się z tego, jak wtedy wyglądało. Rodzice, którzy zamawiali u nas książeczkę na trzecie urodziny, piszą czasem, że przy szóstych dziecko wyjęło ją z własnej inicjatywy, żeby pokazać koledze.
Ta powtarzalność nie jest przypadkiem. Dzieci lubią wracać do tej samej historii i jest ku temu dobry powód - opisaliśmy go w tekście o tym, dlaczego dziecko prosi o tę samą książkę.

Co pasuje do wieku
Dzień Dziecka obchodzą wszyscy, od żłobka po ostatnie klasy podstawówki, a to bardzo różne dzieci.
Trzy i cztery lata
Krótkie zdania, dużo obrazków, jedna prosta przygoda. Na tym etapie największą frajdą jest samo imię wypowiadane na głos i palec wskazujący postać: “to ja”. Fabuła może być całkiem prosta, byle miała początek, kłopot i dobre zakończenie.
Pięć i sześć lat
Dziecko zaczyna śledzić fabułę i pytać, co będzie dalej. Sprawdzają się historie z wyraźnym zadaniem do wykonania. Wiele dzieci w tym wieku rozpoznaje już własne imię w druku, co dodatkowo je wciąga, bo czytanie i bycie bohaterem zaczynają się nakładać.
Siedem lat i więcej
Starsze dzieci czytają same i lubią, gdy w historii pojawiają się ich koledzy albo rodzeństwo. Tu personalizacja przestaje być ozdobą, a staje się treścią.
Zamów z zapasem
Jedna rzecz praktyczna, bo o nią pytacie najczęściej. Książeczka nie leży u nas w magazynie - powstaje po zamówieniu, jest drukowana i dopiero potem wysyłana. Cały proces trwa do ośmiu dni roboczych.
Jeśli chcesz mieć ją w domu na 1 czerwca, zacznij mniej więcej w połowie maja. Ten zapas wystarczy też na spokojne obejrzenie podglądu i ewentualną poprawkę, zamiast wybierania w pośpiechu ostatniego wieczoru. Wszystkie warianty książeczek i ceny znajdziesz w naszym sklepie z książkami dla dzieci.
Dzień Dziecka nie musi oznaczać kolejnej zabawki. Czasem lepiej działa coś, co dziecko będzie mogło wziąć do ręki jeszcze za trzy lata i powiedzieć: to o mnie.